Wyślij na komórkę

Ostatni dzień tego popieprzonego roku. Dziewiąta noc kiedy nie śpię. Mam już dość. Ale jeszcze tylko kilka dni i będę mogła zacząć brać leki. Gdyby nie egzaminy zaczęłabym od razu, ale zostałam uświadomiona, jak będę się po nich zachowywać. Dwa tygodnie spędzę w domu. Ktoś musi mnie pilnować praktycznie cały czas. Ciężko będzie, ale damy radę. Chcę wyzdrowieć. Tym razem nie przerwę leczenia. Dotrwam do samego końca. Do listopada myślałam, że ten rok skończy się dobrze. Zmieniło się wszystko. Straciłam najważniejszą osobę i wiarę w cokolwiek. Straciłam cały entuzjazm i motywację. Przede wszystkim straciłam siebie. Nie wiem kim jestem i robię głupie rzeczy, by się dowiedzieć. Chciałabym cofnąć czas i pewne sprawy rozwiązać w inny sposób. Gdyby tylko się dało... nauczyła mnie wielu rzeczy. Pokazała mi, co znaczy prawdziwy związek i pozwalała czuć się tak bezpieczną jak jeszcze nie byłam. Nigdy Jej tego nie zapomnę i będę za to wdzięczna do końca życia. Za to, że postawiono Ją na mojej drodze. Za każdy moment, który dane nam było spędzić razem. Za każde słowo, za każdy dotyk, za każde spojrzenie. Razem z zakończeniem tego związku, coś we mnie pękło. Wewnętrznie umarłam. Mam wrażenie, jakby każdy mój organ rozleciał się na milion małych kawałków, których nie można poskładać w całość. Nie potrafię powiedzieć tego co chciałabym powiedzieć, bo to dla mnie za trudne. Od razu wpadam w histerię i nie mogę się uspokoić. Wiem, że wiele razy Ją skrzywdziłam, słowami i czynami. Wiem, że nie byłam zbyt dobra i że zasługuje na kogoś lepszego niż ja. Wiem to. Ale to nie zmienia faktu, że kocham Ją najbardziej na świecie i bez Niej nie wyobrażam sobie teraz niczego. Nie zmienia to faktu, że przez te ponad trzy lata było mnóstwo wspaniałych chwil. Wiem, że już nigdy nie pokocham nikogo tak jak Jej. Taka miłość zdarza się w życiu tylko raz. Taka, kiedy wiesz, że dzięki Niej jesteś w stanie zrobić wszystko. Jak wyobrażam sobie rok 2019? Nie wyobrażam. Nie potrafię. Jedyne czego pragnę to tego, by Ona była szczęśliwa i spokoju dla siebie. Mam nadzieję, że kolejny rok nie dowali mi jeszcze bardziej, chociaż nie wiem czy da się jeszcze bardziej. Wolę się o tym nie przekonać. 

Link do wpisu:

Komentarze

Dodaj komentarz

nick/imię:

Zaloguj się, jeśli masz już konto.
Zarejestruj się za darmo, jeśli go nie posiadasz.

treść komentarza:

Komentuj

Poleć to zdjęcie znajomym

  :: Ostatni dzień tego popieprzonego roku. Dziewiąta noc kiedy nie śpię. Mam już dość. Ale jeszcz

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

 

 

Moje ostatnie wpisy

  •   :: Ostatni dzień tego popieprzonego roku. Dziewiąta noc kiedy nie śpię. Mam już dość. Ale jeszcze tylko

    16 dni temu

  •   :: Miałam tam iść dopiero za dwa tygodnie. Nie dotrwam. Zapisałam się na jutro. Strasznie się boję Jego

    19 dni temu

  •   :: Jest godzina 4:16, a ja trzecią noc z rzędu nie śpię. Leżę i analizuję swoje życie. Nie mam już siły

    22 dni temu

  •   :: Czuję się jak śmieć. Od godziny trzynastej wyję w poduszkę jak popieprzona. Widzę ile w swoim życiu

    24 dni temu

  •   :: Twoje ciało odległe
już nie w zasięgu moich słów
miłość niezmienna
już nie mogę nazwać Ci

    1 miesiąc temu

  •   :: To były trzy najlepsze lata mojego życia. Niestety nie udało się. Jest mi cholernie przykro, a łzy s

    2 miesiące temu


Albumy

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Znajomi

Ponad życie.



Ostatnie komentarze

Otrzymane|Napisane

Ostatnio odwiedzili